Czy Ronaldo zostanie królem strzelców Serie A?

Juventus Turyn w lidze włoskiej osiągnął w ostatnich latach wszystko. W tym sezonie pewnie zmierza po ósmy z rzędu triumf w Serie A i piąty kolejny Puchar Włoch. W sumie ma już na koncie trzydzieści cztery mistrzostwa i trzynaście zwycięstw w krajowym pucharze. Z drugiej strony Ligę Mistrzów zdobył tylko raz, w sezonie 1995/1996. Mimo świetnej dyspozycji i sporej przewagi na krajowym podwórku, w ostatnich latach nie może zdobyć tego najcenniejszego europejskiego trofeum. Raz jest bliżej i daje się pokonać dopiero w finale, raz odpada we wcześniejszej fazie. Kibice doświadczają coraz większego rozczarowania i poczucia klęski, mimo ogromnej siły.

Z drugiej strony on. Z Realem Madryt zdobył wszystko. M.in. dwa mistrzostwa Hiszpanii, dwa razy Puchar Króla i czterokrotnie Ligę Mistrzów. Do tego kilka Superpucharów i Klubowych Mistrzostw Świata. Dla Bianconerich ma być wzmocnieniem i jednocześnie talizmanem, który pomoże przełamać klątwę na arenie europejskiej. Ale CR7 to zawodnik, który nie kalkuluje. Chce zdobyć wszystko. Włodarzom Juve ciężko będzie na nim wymóc, by skupił się przede wszystkim na Lidze Mistrzów. W swojej karierze Portugalczyk królem strzelców ligi był już piętnaście razy (!) i nie zamierza na tym poprzestać.

Eksperci podzieleni i ostrożni

Większość komentatorów zgodnie twierdzi, że sam transfer Cristiano do Juventusu to świetna wiadomość dla całej ligi. Mateusz Święcicki, komentujący włoską ligę na antenie Eleven Sports, w rozmowie z portalem Sport.pl stwierdził, że Portugalczyk nie zdobędzie korony króla strzelców w tym sezonie – „…najwięcej goli strzeli Icardi. Ronaldo jednak będzie zdecydowanie częściej odpoczywał.”. Z drugiej strony były świetny włoski piłkarz, Luca Toni uważa, że to właśnie Cristiano jest pretendentem do zakończenia sezonu z największą ilością ligowych bramek. Powiedział także, że od Portugalczyka wiele nauczyć się może Paulo Dybala. Co ciekawe, w przedsezonowych przewidywaniach były napastnik m.in. Juventusu czy Fiorentiny w kwestii najlepszych strzelców mocno stawiał również na Arkadiusza Milika.

Dla bukmacherów wciąż najlepszy

Stawiając na Ronaldo jako króla strzelców Seria A, wciąż można wygrać najmniej. Wielu bukmacherów nadal uznaje go za faworyta tej klasyfikacji. I to pomimo, że na razie jest na drugim miejscu, za Krzysztofem Piątkiem. Polak ma dwanaście goli, Ronaldo o jednego mniej. A w czołówce są także inni świetni napastnicy, tacy jak Ciro Immobile z Lazio Rzym, Fabio Quagliarella z Sampdorii Genua czy Mauro Icardi z Interu Mediolan. Widocznie firmy jak bukmacher totolotek zakładają, że ci napastnicy nie wytrzymają szaleńczego tempa i Portugalczyk sięgnie po szesnasty taki tytuł w swojej karierze. Dla polskich kibiców powodem do satysfakcji z pewnością jest obecna sytuacja, w której Ronaldo po koronę króla strzelców ścigać się musi z naszymi rodakami: zarówno liderem Krzysztofem Piątkiem, jak i będącym w coraz lepszej formie Arkadiuszem Milikiem.